wtorek, 19 kwietnia 2016

Nothing to prove and I'm bulletproof

Cześć! Dzisiejsza stylizacja to typowy luz w sportowym wydaniu. Ciekawy wzór cienkiego swetra z Bershki połączyłam ze sportowymi butami, ramoneską z frędzlami i pojemną torbą od sklep-torebki.pl. W takim wydaniu zdecydowanie czuję się najlepiej pośród bieganiny dnia codziennego. Zapraszam :)








Na sobie mam:
buty Nike
spodnie River Island
sweter Bershka
torebka sklep-torebki.pl
kurtka Orsay
fot. Magda Tylutki

poniedziałek, 7 marca 2016

We're riding through the dark night

Cześć! Mam dla Was nową stylizację, a w niej coś do czego się ostatnio coraz bardziej przekonuję czyli przylegające do ciała sukienki. Ta w kolorze wina urzekła mnie właśnie kolorem, ale i tym, że wykorzystać ją mogę w różnych odsłonach. Dzisiaj z botkami na szpilce i zamiennikiem standardowej ramoneski, czyli krótkim kożuchem z Bershki. Zapraszam :)


czwartek, 4 lutego 2016

I fell in love now I fear nothin' at all

Cześć! Jak zwykle wstrzelam się w czas. Zdjęcia były robione jakiś czas temu, natomiast stylizację z pewnością ubrałabym jeszcze raz. Przy tonowanych kolorach postanowiłam użyć czerwonej szminki. Kozaki za kolano z DeeZee możecie teraz kupić już za 129,90, natomiast szary sweter z golfem jest z LovelyWholeSale i kosztował tylko 13.99$. Jeśli ciekawi Was torebka, to zachęcam to zajrzenia na stronę sklep-torebki.pl. Już dawno nie spotkałam się z tak dobrą jakością skórzanych torebek. Zapraszam :)

niedziela, 8 listopada 2015

I've forgotten how it felt before the world fell at our feet

Cześć! Dzisiaj post w eleganckim stylu black&white. Szpilki, spodnie w kant, bluzka od Lovelywholesale (uwierzycie, że kosztowała jedyne 4,5$?) i kultowa już dla mnie marynarka od Naia. Całość dopełniają bardzo proste dodatki między innymi naszyjnik od ByDziubeka. Zapraszam!

środa, 4 listopada 2015

I can fly high, I can go low

Cześć! Do niedawna sportowy styl był mi daleki, ale coraz lepiej czuję się w wygodnych ubraniach, które dobrze połączone nie wyglądają całkowicie jak na siłownię. W tym wydaniu dresowy kombinezon, buty nike i czarna ramoneska. Zapraszam :)

poniedziałek, 5 października 2015

Walking on wires and power lines

Cześć! Z przykrością stwierdzam, że na blogu po raz ostatni w tym roku zawitały zdjęcia typowo letnie. Żegnam lato klasycznymi szpilkami w szpic, białą asymetryczną sukienką ze strony DressLink i torebką od sklep-torebki.pl. Zapraszam :)


niedziela, 6 września 2015

Make you never wanna leave

Cześć! Wychodzę ostatnio z założenia, że im prościej tym lepiej. Lubię jednak dodać stylizacji charakterystyczny element. Moja dzisiejsza stylizacja jest bardzo prosta. Klasyczne jeansy, których ostatnio prawie nie zdejmuję. Jakościowo przebiły wszystkie znane marki specjalizujące się w tego typu spodniach. Na górze bawełniany t-shirt w białym kolorze z ciekawym wykończeniem rękawów i kurtka, którą absolutnie uwielbiam. Trochę denerwuje mnie to, że rękawy są krótkie, ale efekt końcowy jest tak dobry, że mam to gdzieś. :-) Frędzle. Dużo czarnych frędzli! Na stopach efektowne botki z wycięciami. Dodatki to czarny pasek, cieniutki łańcuszek z przywieszkami i torebka w kolorze nude. Zapraszam :)


wtorek, 25 sierpnia 2015

Died last night in my dreams

Cześć! Dzisiaj niewiele tekstu, za to zdjęcia z odrobiną słońca. Czarny kombinezon kupiłam w Primarku w Paryżu, różowe sandałki są rzadkim gościem na moich stopach ze względu na zbyt wysoki obcas, ale dobrze komponują się z głęboką czernią. Zapraszam :)

sobota, 15 sierpnia 2015

You filled my heart with a kiss

Cześć! Tak, wiem. Nareszcie post! 40 stopniowe upały chyba większości z nas dały się we znaki. Jak przetrwać ten czas? Na mnie najlepiej działa widok wody i wylegiwanie się na ciepłym piasku. Stąd też dzisiaj post prosto z jeziora. Na strój kąpielowy zarzuciłam prześliczny kombinezon ze strony dresslink w kolorze ciemnego granatu z uroczymi haftami. Lubię go nosić właśnie do bikini, bo jednak w całości odkryte plecy nie przekonują mnie do miejskiej stylizacji. Na nogach lekkie sandałki, właściwie zero dodatków oprócz jednego z moich ulubionych łańcuszków z przywieszką. Zapraszam :)

niedziela, 12 lipca 2015

Paris: Day 3

Cześć! Dość zabawne, że od wyjazdu do Paryża mija właśnie miesiąc, a ja zbieram się za podsumowanie i dodanie ostatnich zdjęć. Kompletny brak czasu tłumaczy moją zaniżoną aktywność na blogu, ale, ale! Będą posty! Są już zdjęcia, także mam nadzieję, że będzie lepiej. :)
Trzeci dzień obfitował w zwiedzanie. Zaczęliśmy od Katedry Notre Dame. Następnie kilka godzin poświęciliśmy na dokładne zobaczenie Muzeum Luwr (śmiejcie się, ale mam selfie z Mona Lisą i tak jak Judym w "Ludziach Bezdomnych" przyglądałam się Wenus z Milo). Po szybkim obiedzie postanowiliśmy udać się do centrum handlowego, do którego podróż zajęła dłużej niż same zakupy. O 23 wybraliśmy się po raz ostatni zobaczyć Wieżę Eiffla. Zostaliśmy do północy, widok był absolutnie niesamowity. Na schodach na Placu Trocadero patrzyliśmy na wieżę, która na kilka minut zabłysnęła milionem światełek. Szczęście nas nie ominęło, bo akurat trafiliśmy na chłopaka, który grał na gitarze i śpiewał najbardziej znane utwory, więc razem z kilkudziesięcioma osobami świetnie się bawiliśmy. Zakochałam się w Paryżu. Po prostu się zakochałam. Zapraszam!