środa, 8 lutego 2012

Decyzje, decyzje..

Wskoczyłam w nowe dżinsy i wyrwałam się wreszcie z domu. Poniosło mnie w sumie niedaleko, bo do mojej sąsiadki, która jednocześnie jest - moją kuzynką, że nie było mnie w domu posiedziałam z kuzynem, który jest w spód kochany. Nienawidziliśmy się w dzieciństwie i był dla mnie okropny, ale teraz normalnie rozmawiamy, a nawet opowiada mi o swoich przeżyciach z technikum i doradza w wyborze w liceum. Bracie przynajmniej Ty jeden pochwalasz ( i słusznie ) mój wybór. 
Oświadczam wszem i wobec, że chcę się dostać do naprawdę dobrego lo. To, że krążą takie, a nie inne plotki o tej szkole, mówi się trudno. Mianowicie przyjęto ogólnie, że to szkoła dla elity społecznej, dzieci lekarzy i prawników. Bzdura.
Ja jestem z normalnej rodziny i po profilu humanistycznym,a  później studiach dziennikarskich mam zamiar zawojować świat. A jak !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)