czwartek, 16 lutego 2012

Faza.

Nie, nie chodzi o to, że się upiłam. Mam fazę na piosenkę. "Big love". Okej, ostatnio nie przekonywałam Was do tego filmu, ale przemyślałam, analizowałam, interpretowałam i zmieniłam zdanie. Jest dobry. Strasznie podoba mi się piosenka o tym samym tytule mimo, że chłopak uważa, że jest chora, haha. Prawdziwa przynajmniej. Hamkało w filmie włożyła w to całe swoje serce, nie było to dobre wykonanie, ale jednak działało. Ada Szulc śpiewa czysto, ale nie czuć tych emocji. Nie mogę nigdzie znaleźć audio albo wideo z momentem jak Emilka śpiewa to, ma ktoś link ? Byłabym wdzięczna. 


Chodź pokażę Ci
jak bardzo chcę byś był.
Weź sobie mnie, bo tylko Ty
i więcej nic.

Kochanie udawaj, że 
miłość to nie grzech.
Boję się jej, niech prawda śpi 
nic nie mów mi. 
Ciiiii....

Czasem marzę, że 
to nie dzieje się.
Książę z bajki jest moim złym snem,
on męczy mnie. 

I widzisz sam, gdy Ciebie mam,
to siebie tak mi jakoś brak. 
Przeklinam nas i kocham nas, 
nie umiem odejść, nie wiem jak.

Więc zabij ją i zabij mnie,
to będzie łatwe, nie bój się. 
Przeklinam się i kocham Cię,
z miłości leczy tylko śmierć. 

Big Love,
Big Love,
Big Love,
Big Love.


2 komentarze:

  1. mi już dawno wkręciła się ta piosenka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A słyszałaś w wykonaniu Hamkało ? Po obejrzeniu filmu nabiera prawdziwego sensu i rozumie się słowa ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)