wtorek, 7 lutego 2012

Głodomor

Dyyyyyń, dyyyyyyyń, dyyyyyyyyń. Nie nie oszalałam, po prostu naśladuję moją mikrofalówkę, w której przyrządza się moje śniadanko ! Może wstawię Wam zdjęcie, ale to się jeszcze ogarnie jak z czasem wyjdę. Pierwsze myśli rano : herbata. Herbata z cytryną JUŻ ! tak więc siedzę sobie z różowym jakże pięknym kubkiem, w którym pływa duży plasterek cytrynki i czekam na kanapki. Właśnie się zrobiły. 
Skoro już tak o jedzeniu to powiem Wam, że od dłuższego czasu poszukiwałam przepisu na oryginalne amerykańskie naleśniki. Wczoraj natknęłam się na jeden fajny i będę go wypróbowywać na dniach, ale mam pytanko: Czy może ktoś z Was ma pyszny, SPRAWDZONY przepis ? Byłabym strasznie wdzięczna. 
Od około ósmej rano budziłam się systematycznie co pół godziny, nie wiem dlaczego. I po raz drugi miałam ten sam sen z Anglią. Zawsze wiedziałam, że coś ze mną nie tak. ;)
Tymczasem jedzonko wzywa, Wam życzę smacznego, a ja uciekam !
P.S.
Dzisiaj zakupy więc doniosę co, gdzie i za ile można upolować ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)