poniedziałek, 6 lutego 2012

Rozmowy w toku - Po moim mężu płakała cała Polska.

Natknęłam się na film, którego tytuł macie powyżej i oglądam go tylko, dlatego że będzie w nim Gola Riedel. Ukochana żona Ryśka. Dla niewtajemniczonych Rysiek Riedel był wokalistą zespołu Dżem. Jednego z moich ulubionych zespołów. 
Chciałam dodać dzisiaj notkę o odejściach naszych bliskich. W lutym ubiegłego roku umarła moja babcia. Dla sprostowania. Nie byłam z nią blisko związana, miała dość ciężki charakter i szczerze mówiąc raczej swoich wnuczków nie lubiła, ale okej była babcią. Darzyłam ją szacunkiem i jakimś tam uczuciem rodzinnym. Babcia chorowała ciężko. Nie była lubiana, nikt nie chciał się nią zajmować. U mnie w domu spędziła kilka miesięcy, bo żadna z córeczek nie chciała się nią opiekować. Nie o to jednak mi chodzi. W dniu śmierci byłam w rozpadce. Płakałam jak potłuczona i wiecie ? Nie było to dziwne. Mimo, że nie łączyła mnie z nią jakaś specjalna więź to jednak odeszła i to na zawsze. W kaplicy gdzie leżało w trumnie jej ciało zgromadziła się cała rodzina. Spojrzałam po twarzy każdego. Łzy w oczach, na policzkach, rozmazany makijaż, grymas na twarzy, moje oczy wędrowały dalej. O , co to ? Moja kuzynka. Mina bez wyrazu. Pytam więc " Jak się trzymasz ? ". Patrzy na mnie z jakby niedowierzaniem " Pff, nie rusza mnie to. " ..
Córka babci, która pół roku wcześniej powiedziała " Nie będę się nią zajmować, ja chcę żyć ! " w dniu pogrzebu rzuca się na trumnę, wybiega z kościoła . Sztuczność na pokaz ? Nie wiem, naprawdę. 
Druga córka babci, która ponad pół roku wcześniej mówiła " Ona mnie oddała gdy byłam mała, ja odwdzięczam się tym samym ! " , płacze. Tu raczej nie było cyrku i pokazówki, tak mi się wydaje.
I mój tato, który stoi w kącie, a z jego oczu płyną łzy. Jako, że mieszka i pracuje w Anglii widział swoją mamę dwa razy na rok. 
Każdy przeżył to na swój sposób, ale nikomu oczywiście nie było łatwo. Dążę do tego mianowicie, że po każdej tragedii trzeba się podnieść i żyć dalej. Żaden ze zmarłych nie chciałby aby nasz żywot poszedł na marne. 
Straciliście kogoś ? Jak poradziliście sobie z taką sytuacją ? 
Jutro wyruszam na zakupy, doniosę Wam co i w jakiej cenie jest warte kupienia. 
Trzymajcie się i dobrej nocy, Autorka.

2 komentarze:

  1. A mogłabyś dać link do tego odcinka?? Bardzo mi zależy,a nie mogę nigdzie znależć

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)