wtorek, 20 marca 2012

Ogół.

Wczoraj miałam bierzmowanie. Biskup spóźnił się pół godziny, ale co tam. Potem już przy sakramencie moja koleżanka wzięła sobie imię Berenika, ale on nie dosłyszał i została Weroniką. Z nerwów nie odpowiedziała mu Amen, on czekał, ona nie wiedziała o co chodzi. On " Pokój z Tobą", ona " I z Tobą też " . Haha, też można. Mojej Julii też nie dosłyszał i przez to maczał palca w krzyżmie dwa razy i pociekło tego sporo, ale jak nikt nie widział to dyskretnie wytarłam to w rękę. Tiruriru. Dostałam od rodziny 500 zł i komplet biżuterii za zwykłe bierzmowanie ! 
Jadę chyba zaraz z chrześnicą przekuć jej uszka, co prawda ma pół roku, ale to chyba najlepszy moment, a jak kosmetyczka będzie miała czas, to ja też się skuszę na kolejną mianowicie trzecią dziurkę w prawym uchu. Wszystko do przemyślenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)