poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Prezenty.

Trzeba troszkę się pochwalić. Tak więc, mamuśka wróciła cała, zdrowa, a wraz z nią dwie wielkie walizki rzeczy. Ja dostałam: 7 sweterków, 5 koszulek, trampki nike, dwie bandany, 9 bransoletek, przywieszkę charms, kapcie, skarpetki i jakieś inne pierdółki. Masakrycznie się cieszę powoli będę wstawiać zdjęcia, a tymczasem outfit, który miałam na sobie na lotnisku.


Na sobie mam:
  • rurki Pull&Bear , pomarańczowe, 70 zł
  • trampki Primark, czarne, 2 funty - ok. 10 zł
  • sweterek Primark, biały, ceny nie znam - prezent
  • bransoletki perełki Opia, kremowe, 1 funt - ok. 5 zł
  • kamizelka futrzana Primark, brązowa, 14 funtów - ok. 10 zł
  • torebka z Leclerca, brązowa - ok. 30 zł
  • okulary, no name, mojej mamy sprzed 25 lat

2 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)