środa, 4 kwietnia 2012

Secondhand'owe zdobycze.

Dziś pierwszy raz byłam na "polowaniu". Dosłownie i w przenośni. Jeden z najlepszych secondhandów w Rzeszowie został przeze mnie odwiedzony, co jest bardzo dziwne, bo zwykle unikam takich miejsc. Masakra. Dzicz i nic więcej. 100 ludzi stało pół godziny przed wejściem. Ledwo dałyśmy radę wejść do środka z przyjaciółkami. Wcisnęłyśmy się i jazda. Wszyscy rzucali się, bili, wyrywali sobie rzeczy z rąk i wyciągali z koszyków. Szedł jeden z gości z wielkim worem butów, krzyknął " Uwaga, leci ! ", wszyscy głowy w dół i rozrywali paznokciami worek, kto pierwszy ten lepszy. Ja zdołałam wydobyć kilka fajnych rzeczy.




























































Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona jakością, cenami, wyglądem i wgl wszystkim ! Płaszczyk jest cudowny, torebka tym bardziej, a szalik fajnie dopełnia całość.
Nowy szalik no name - 6 zł
Nowy płaszczyk Gap - 25 zł
Nowa Torba - 16 zł

2 komentarze:

  1. Owszem, w sh na dostawie jest tak zawsze, dlatego unikam dni, kiedy ludzi jest tyle, że nie mieszczą się w środku. Poza tym, bardzo ładne zdobyczne ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wtedy przynajmniej jest największy wybór. Dziękuję ! ;*

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)