czwartek, 3 maja 2012

18stkowo.

No to hej. Zdjęć z 18stki "mojego" brak, ale co tam wspomnienia na zawsze w nas. Ciągle jakieś przeciwności, ale tak czy siak coby nie patrzeć dobrze było nawet bardzo ! Uwielbiam ludzi, którzy tam wczoraj byli, bardzo OGARNIĘTE towarzystwo i tak dalej. Do domu wróciłam z "moją" i takim jeszcze jednym "moim" po 4. Jakieś cztery godziny spania, gadanie, rozmyślanie, analizowanie i wszystko na raz. Dziękuję strasznie. A tymczasem pozdrawiamy Was naszymi słodkimi pyśkami z Nią. 
Mua.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)