sobota, 16 czerwca 2012

Recenzja książki - To wiem na pewno.

Skończyłam ją jakiś tydzień temu, ale za nic nie wiedziałam jak ją zrecenzować, opisać. Jest to bardzo trudna książka, o równie trudnej tematyce. Głębokie problemy, spotykane nie często w naszym współczesnym świecie. Powieść wzrusza, przeraża, obrzydza. Zostawia pewien cień na naszej psychice. Mimo wszystko jest warta przeczytania.
Tytuł: To wiem na pewno
Autor: Lamb Wally
Liczba stron: 860
Wydawnictwo: Świat Książki


Wielowątkowa saga rodzinna - wielki światowy bestseller pełna prawdy o ludzkiej naturze opowieść o miłości i nienawiści, buncie i przeznaczeniu bogata panorama życia prowincjonalnej Ameryki na przestrzeni wielu dziesięcioleci. Czterdziestoletni Dominik Birdsley ma brata bliźniaka, który pewnego dnia odcina sobie dłoń. Tragedia skłania go do szukania przyczyn własnych niepowodzeń. Na obu ciąży dzieciństwo u boku sadystycznego ojczyma i zalęknionej matki. Zagłębiając się w dzieje swej rodziny, Dominik z przerażeniem odkrywa wiele mrocznych sekretów. Ale jest silniejszy od brata i za wszelką cenę postanawia nie dać się życiu


Teraz czas na mnie. Narratorem jest Dominik Birdsey, brat chorego na schizofrenię Tomasza. Tomek pewnego dnia w bibliotece odcina sobie nożem dłoń, aby zakomunikować państwu konieczność zakończenia wojny. Skutkiem tego wydarzenia jest wywiezienie go do zakładu psychiatryki sądowej w Hatch. Jest to upiorne miejsce, w którym pacjenci nie są zbyt dobrze traktowani. Dominik usilnie próbuje wydostać stamtąd brata, jednak nie udaje mu się to. Dopiero po roku czasu Tomasz opuścił psychiatryk. Książkę przeplatają wspomnienia dziadka bliźniaków. Był on bardzo rygorystycznym człowiekiem pochodzącym z Włoch. Czy Tomasz i Dominik wrócą do "normalnego" życia po wszystkich wydarzeniach ? Jak będzie zachowywać się były pacjent Hatch po powrocie ? Musicie koniecznie przeczytać jeśli chcecie poznać odpowiedź na te pytania.Powiem Wam szczerze, że książka jest dość wulgarna. Pojawia się niejednokrotnie treść seksu czy wielu przekleństw, ale mimo wszystko oddają one jej klimat. Przeczytać ją to dość duży kaliber bo ma ona aż 860 stron. Czasem mnie nudziły opisy, ale nie są one zbyt obszerne. Jeśli ktoś ma chęć zabrać się za coś nietuzinkowego, grubego i niezwykłego z pewnością polecam. Okładki: 
Moja wyglądała tak, ale.. jest jeszcze inna. Czarno biała z dwoma bliźniakami, stojącymi z przodu.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)