czwartek, 26 lipca 2012

Outfit

Hej. Dzisiejszy dzień zaliczam do średnio udanych. Po zakupach z T. zabraliśmy się za robienie lasagne, która NIKOMU nie smakowała ( mimo, że mówią, że była dobra, to nie - nie była ). Później ograłam T. i moją kuzynkę w Eurobusiness. Fajnie mieć 10 tysięcy przy sobie i patrzeć jak dwójka przeciwników ma 5 tysięcy długu - oj tak. 
Pogoda mnie dobija. Niewiarygodne jak może psuć wakacje. Co z tego, że jest ciepło skoro są chmury i ciągle kropi ? Zero słońca, opalania, basenu i wszystkiego. Mam nadzieję, że jak będę na Mazurach to przynajmniej tam pogoda dopisze. 
Coraz bliżej wieści. Mam taką straszną nadzieję, że będzie wszystko dobrze. Oby, oby, oby. Choć szczerze w to wątpię. Trzymajcie kciuki. 
Dla Was mój dzisiejszy outfit. Na sobie miałam spodenki, które własnoręcznie przerobiłam - pamiętacie je ? http://meduzencja.blogspot.com/2012/06/handmade.html . W moim zestawie zostały połączone ze zwykłym białym topem, karmelowym swetrem i torebką, a mocny akcent dodają czerwone Conversy. 
Wiem, że ostatnio trochę mnie nie było, ale miło by było poczytać jakieś komentarze od Was, bo statystyka wcale nie jest taka mała. Chciałabym mieć z Wami jakiś kontakt, czuć łączność z osobami czytającymi to co dzieje się u mnie i nie tylko. 
Może macie jakieś propozycje co do cyklów, wpisów ? Piszcie !
Miłego dnia. 



NA SOBIE MAM:
trampki Converse
spodenki no name
top camaieu
sweter primark
torebka no name
bransoletki opia
łańcuszek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)