czwartek, 2 sierpnia 2012

Outfit

Cześć. Jakoś kolejny dzień mnie mocno zdenerwował. Jechałam do centrum spotkać się z przyjaciółką i do autobusu wsiadło trzech nawalonych w cztery dupy żuli. Nie takich starych, może koło 40-stki. Jeden z nich usiadł koło mnie i zaczął puszczać dziwne teksty jak " Oj, o takiego Skarbeńka to trzeba dbaaaać.. ". Z tego wszystkiego założyłam słuchawki na uszy i puściłam cicho muzykę ignorując go, ale mimo wszystko wiedziałam, że ciągle coś do mnie mówi. Po około 3 minutach zaczął machać mi ręką przed twarzą. Ściągnęłam słuchawkę i zapytałam dość zdenerwowanym głosem " Słucham ?!", na co owy Pan powiedział " Będziesz ze mną dyskutować czy nie ?! ". Odpowiedziałam " Nie, nie mam zamiaru z Panem dyskutować. ". Moja reakcja chyba go wkurzyła, bo usłyszałam " To sobie wybierz ku*wo rękę. Prawa czy lewa ?! Którą chcesz dostać wpie*dol ?!. ". Powiedziałam mu, że jest śmieszny i dalej siedziałam ignorując go. Słyszałam tylko co chwilę " Pie*dolona blondynka, ku*woooo. " . Po chwili chciałam wstać i zmienić miejsce ( siedziałam na samym tyle ), ale niestety Pan mnie powstrzymał ręką i nie pozwolił mi na to wyzywając od najgorszych przy okazji. Niestety jak widać polskie społeczeństwo nie radzi sobie z takimi sytuacjami, bo zareagowała jedynie starsza Pani, która dzięki Bogu obok mnie usiadła. Pełen autobus młodych mężczyzn nie raczył zrobić nic oprócz głupiego gapienia się. Kiedy ręka tego Pana zjechała na moje kolano strąciłam ją, a on na szczęście wysiadał na następnym przystanku. 
Dobrze, że skończyło się to tak, a nie inaczej, bo dla tego Pana żadną różnicą byłoby podbić oko nastoletniej dziewczynie. Przecież żaden człowiek z tego autobusu i tak nie zareagowałby na to. Tyle w tej kwestii. A dla Was mój dzisiejszy outfit:








Na sobie mam:
Balerinki Mohito
Sukienkę Internacionale 
Torebkę no name
Bransoletki Opia i Paula
łańcuszek

Komentujcie, polecajcie znajomym i polubcie moją stronę na Facebooku :

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)