sobota, 15 września 2012

Mazury po raz 3 !

Hej. Przepraszam, że ciągle widzicie podobne zdjęcia, ale w moim stanie nie pozostaje mi nic innego jak rozciągnięty sweter i koc. Czuję się jakby przejechał mnie czołg, a na dodatek obudziłam się sama z własnej nieprzymuszonej woli o 7 rano ! W sobotę ! Aż płakać się chce na samą myśl o tym. Ledwo żyję, dobrze, że Tomek o mnie dba. :*
Nie mam siły nic pisać, ale jutro może wstawię jakiś outfit. Czas najwyższy. Teraz znowu kocyk, przytulanko i film. 
Buziaki.








Pełno łabędzi, chaszczy i mój przystojny chłopak.
Do jutra.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)