poniedziałek, 17 września 2012

Outfit

Cześć dzisiaj będzie odmiana, bo Paulina jest zajęta pisaniem zadania z języka polskiego więc dostałem ten zaszczyt i napiszę za nią. Jak wiecie spędziłem z Pauliną najcudowniejsze wakacje mojego życia, ponieważ bardzo nas to zbliżyło do siebie.
Dobra, tu już ja. Tomek miał zupełnie zero weny na napisanie czegokolwiek więc porzuciłam zeszyt z mojego ukochanego przedmiotu i zajęłam się blogiem. Miałam dzisiaj nie lada dylemat ! Kiedy rano wstałam było 5! stopni. Tylko tyle. Nie wiedziałam zupełnie co na siebie założyć, a u mnie to naprawdę spory problem, bo w mojej szkole nie ma szatni ani szafek. Przez cały dzień muszę nosić to, co ze sobą przyniosę. Na szczęście podołałam i założyłam cieniutki płaszczyk, który bez problemu zmieścił się w mojej torbie. Tyle, że właśnie leży ubrudzony czerwoną pastelą, która niespodziewanie się w tej torbie znalazła. Tak. Wiem, cudowna jestem.
Byłam na zajęciach tanecznych, które były świetne. Być może szykuje mi się duet z Anastazją, na co cholernie bardzo się cieszę. Moja noga walczy ze mną jak może, ale nie wygra i mimo zerwanych ścięgien i nie małego bólu daję radę i przezwyciężę wszystko.
Tomek bawi się w psychopatę i opowiada mi jakieś denne historie jakbym była psychologiem. Mówi, że śniło mu się, że spadał w dół, a reszty Wam nie opowiem, bo jest bardzo NIECENZURALNA. O widzicie, sny dotyczą mnie. Ciekawe czego się jeszcze dowiem. ; )
A dla Was outfit z końca wakacji i właściwie taki właśnie jest. Szkoda, że niestety tak się już nie ubiorę przynajmniej przez najbliższe pół roku. : (





Na sobie mam:
Baleriny no name
Spodenki no name
Koszula Mohito
Torebka no name
Bransoletka Paula
łańcuszek

Dobrej nocy !



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)