niedziela, 7 października 2012

I'm wide awake.

Jestem całkiem świadoma. Świadoma życia, które czeka tuż za rogiem by skopać mnie najmocniej jak potrafi. By rzucić mnie na wodę głęboką i sprawdzić czy ja potrafię.. żyć.
Byłam w otchłani ciemności. Wypłynęłam na powierzchnię. Z pomocą osoby drugiej, która związana jest ze mną nicią niewidzialną, ale zarazem tak mocną, że żadna siła nie jest w stanie jej rozerwać.
Przeżyjemy wszystko. Przeżyjemy te liście z drzew spadające, to niebo płaczące jesiennym popołudniem.
Przetrwamy chwile złe, chwile gorsze i chwile najgorsze. Przetrwamy smutki, cierpienia i niespokojne noce. Bo los tak chciał, złączył nas w jedno.
W końcu jesteśmy sobie przeznaczeni.
Jestem dobrej myśli. Przyszłość będzie nam sprzyjała jak dotychczas, hej, uśmiechnij się. Nic nie jest w stanie nas zniszczyć, szczególnie my sami. Nie rzucimy swych uczuć na wiatr. Trzymamy je w ciepłych sercach, pilnując by zostały nienaruszone.
Uda się. Wszystko się uda. Każde nasze marzenie, od tego mikroskopijnego do tego rozmiarów olbrzymich zostanie spełnione. Zobaczysz. Już ja tego dopilnuję.

Potrafię siedzieć nieruchomo, patrzeć w Twoje niebieskie oczy. Nie chcę wtedy nic mówić. Czasem potrzebna jest nam chwila ciszy. Mogę siedzieć w milczeniu, bo zdaję sobie sprawę wtedy, że gdybyśmy nie mięli siebie, nie mięlibyśmy nic. 
Kocham Cię.




2 komentarze:

  1. ŚLICZNA SPÓDNICZKA!FAJNIE ZESTAWIŁAŚ JĄ DO KATANY I BLUZKI :)


    http://all-about-fashion-and-style.blogspot.com/2012/10/rozdaniekonkurs.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)