sobota, 17 listopada 2012

You are my favorite rainbow !

Siedzę zapłakana na łóżku z bólu. Ledwo żyję, uwierzcie. Niech to się jak najszybciej skończy, bo długo tak nie pociągnę. 
Dobrze, że Tomek jak zwykle przyjdzie do mnie, będzie się opiekować, troszczyć i po prostu być. Nie wiem, co bym bez Ciebie zrobiła. 
Jako, że jestem w piżamie to dostaniecie zdjęcia z czwartku, moje i Ani. Wiecie, że jest ona moją ulubioną tęczą ? Markotną, głupią, bezsensowną, ale świecącą i dającą nadzieję na lepsze jutro tęczą. Kocham Cię jak nikogo nigdy w ten sposób i nie stracę Cię już więcej. 
Moc tęczy z Wami ! Haha. 








2 komentarze:

  1. Sliczne obie panie a zwlaszcza pani po prawej w ciemniejszych włosach i oczkach <3 ;>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)