czwartek, 11 lipca 2013

Write it on the sky line

Cześć. Jak obiecałam pojawia się kolejna stylizacja, mam w zanadrzu jeszcze trzy posty. Rzadko jestem ubrana tak, jak na tych zdjęciach. Bardziej pasuje mi styl dziewczęcy i lekki, ale nie zawsze też będę chodzić w sukience. Wtedy taki outfit jest zbawieniem. Prosto i na luzie. :)





















Na sobie mam:
trampki Converse
spodnie Topshop
t-shirt ELLE
bluzę Sinsay
bransoletkę Diesel
torbę H&M
czapkę no name

30 komentarzy:

  1. ślicznie *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. kooocham te czapki !
    świetny, wygodny look, takie lubię :)

    http://flexyfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny zestaw. Bluza i czapka są świetne. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładnie wyglądasz w takim innym wydaniu, chociaż ta czapka nie bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko kwestia gustu, dziękuję :)

      Usuń
  5. swietna czapka, musze w koncu sobie kupic podobna :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietny look :) ale ja piszę do Ciebie w innej sprawie :)pisałam do Ciebie maila, ale nie uzyskałam odpowiedz a sprawa jest pilna... czy potwierdzasz udział w spotkaniu blogerek 27 lipca, czy plany się pozmieniały? Daj mi koniecznie jak najszybciej znać ok? - Czekam na maila w tej sprawie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E-mail od Ciebie gdzieś mi się zawieruszył, za chwilkę dostaniesz potwierdzenie :) Dzięki :)

      Usuń
  7. Twoi rodzice są bogaci, że dają Ci tyle pieniędzy na ciuchy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogaci nie są, ale możemy sobie z mamą pozwolić na częste zakupy, ale z głową! Dużo przecen, wyprzedaży, dodatkowych rabatów, bonów upominkowych. :)

      Usuń
  8. ile kosztowala bluza ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 119.99 zł, a teraz na wyprzedaży widziałam ją po 69.99 zł chyba :)

      Usuń
  9. Ciuchy takich firm jak Primark czy New Look kupujesz przez internet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie, najczęściej tak. Służy mi allegro i vinted, ale nazbierałam mnóstwo ciuchów tych firm z Anglii. Gdy tam jestem to przywożę ich bardzo dużo. Czasem dostaję je od taty albo cioci, którzy tam mieszkają.

      Usuń
  10. cudownie ! *.*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)