czwartek, 2 lipca 2015

We made these memories for ourselves

Cześć! Zanim pojawi się ostatni post z Paryża postanowiłam dodać stylizację. Coś w co często ubieram się ostatnimi dniami. Proste czarne spodnie i biała luźna koszula, lniana marynarka w pudrowym kolorze i brązowa torba. To co cieszy mnie w tym zestawie najbardziej to espadryle. Przez splot wydarzeń w moim życiu rozpoczęłam pracę w rzeszowskim sklepie Cotton Club (Galeria Rzeszów, Galeria Graffica, Pasaż Rzeszów). W CC znaleźć możecie kilka ciekawych brandów, a przede wszystkim ubrania holdnderskiej marki Yaya. Wpadłam po uszy. Po prostu się zakochałam. Rzeczy są totalnie w moim klimacie. Świetne tkaniny, wykończenie, a przy tym naprawdę piękne i "na czasie". Złote espadryle to pierwszy, ale już wiem, że nie ostatni zakup w Cotton Club. Zapraszam :)












Na sobie mam:
espadryle Cotton Club - Yaya
spodnie Orsay
koszula Bershka
marynarka Mango
torba Carry
fot. Magda Tylutki

13 komentarzy:

  1. Super zestawik, a espadryle cudne; )
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześwietnie wyglądasz! :)
    http://modajestnaszapasja.blogspot.com/2015/06/herbata-z-lipy.html
    Będzie mi miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad u mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Stylowo i na luzie ! Super stylizacja ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. oo świetnie wygladasz! :) Espadryle są bardzo oryginalne :)

    Pozdrawiam i zapraszam :)
    http://barwne-stylizacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, pasują Ci takie kolorki :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  6. oooo jesteś z Rzeszowa??? moje studenckie miasto! <3
    cudowna stylizacja! ślicznie wyglądasz:*
    PS. klikniesz w linki w nowym poście? będę mega wdzięczna:*
    pozdrawiam:)
    http://irreplaceable-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku, uwielbiam Twoje włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne te espadryle ! i marynarka bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna stylówka, niedziwne, ze czesto sie tak nosisz . Chociaz teraz juz za cieplo ;) no i czekam na paryski post! Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, obserwację, a nawet odwiedziny. Ten blog nie istniałby bez Was! :)